Drodzy Uczniowie!

 

Zbliża się koniec roku szkolnego 2019/2020 – roku, który był dla nas wszystkich wyjątkowo trudny. Pisałam do Was trzy razy w tygodniu z nadzieją, że niektóre informacje przeczytaliście i zapamiętacie. Mimo trudności, systematycznie doskonaliliście swoją wiedzę naukową i zdobywaliście doświadczenie życiowe. Bardzo często była to długa i trudna wędrówka przez świat wszystkich przedmiotów różnymi nowymi metodami. Z pewnością na długo zostaną w Waszej pamięci. Wszyscy daliście się poznać jako optymistyczni i sympatyczni uczniowie, którzy dążyli mimo wszystko do osiągnięcia sukcesów w nauce. Cenię Was za Wasze zaangażowanie, pozytywne myślenie i nieodpartą chęć doskonalenia swoich umiejętności. Nadchodzą długo wyczekiwane wakacje. Życzę Wam w tej całej machinie życia, żebyście byli zawsze uśmiechnięci i radośni oraz żeby spełniły się Wasze wakacyjne marzenia. Pamiętajcie moi Kochani: Szczęście jest zawsze tam gdzie je dojrzycie lub poczujecie sercem, dla każdego z Was będzie to w innej oprawie i innych wymiarach.

Wakacyjne pozdrowienia

Grażyna Leciej

Pedagog


9 zasad wychowania szczęśliwego człowieka

  1. Kochaj je bezwarunkowo

Jeśli dziecko czuje bezwarunkową miłość rodziców, bez względu na to, co zrobiło, nie będzie bało się do tego przyznać, bo wie, że otrzyma wsparcie, a nie karę. Bezwarunkowa miłość, okazywana wprost – słowami, gestami i zachowaniem – to najskuteczniejsza droga do uczynienia dziecka szczęśliwym. Dlatego nigdy nie daj się zniechęcić do zachwycania się swoim dzieckiem.

  1. Pozwól mu być sobą

Na każdym kroku pamiętaj, że twoje dziecko NIE JEST tobą. Inaczej myśli, inaczej czuje, ma inne potrzeby. Zapisywanie dzieci na zajęcia, które tak naprawdę są zgodne z zainteresowaniami i pasjami rodziców, a nie ich samych, to najlepszy przykład na to, jak nie szanujemy potrzeb psychicznych naszych pociech i jak nie pozwalamy im iść własną drogą. Twoje dziecko ma w sobie wiele predyspozycji, a do niektórych aktywności nie ma wrodzonego talentu. To nie jest biała karta, którą ty zapiszesz, jak chcesz. Uszczęśliwianie dziecka polega na tym, żeby dać mu możliwość robienia tego, co ono chce.

  1. Zaakceptuj jego negatywne emocje

Wielu rodziców nie toleruje takich uczuć, jak złość, zazdrość czy smutek u swojego dziecka. Nie pozwala na to, aby miało zły humor albo gorszy dzień. Zachowuje się tak, jakby za tymi odczuciami natychmiast szły poważne problemy wychowawcze lub emocjonalne. W rezultacie dzieci czują się winne własnych reakcji. Dlatego daj swojemu maluchowi prawo do bycia złym, wściekłym, rozczarowanym (również twoim zachowaniem). Twoja zgoda na jego emocje pomoże mu zaakceptować, a potem pokonać frustrację. Dobrze, by dziecko uczyło się od małego nazywania swoich stanów emocjonalnych. To pomoże mu zaakceptować siebie w całości, ze wszystkimi swoimi myślami. Nie da się być szczęśliwym, jeśli nie wolno nam czuć nic złego.

  1. Zapewnij mu poczucie bezpieczeństwa

Dziecko szczęśliwe to takie, które wie, według jakich reguł ma postępować, żeby było dobrze. Chce wiedzieć, jakie zasady je obowiązują. Dzieci mają silną potrzebę bezpieczeństwa i jednym z jej wymogów jest wiedza „na czym się stoi”. Jeśli zawsze przed snem trzeba myć zęby, a tu nagle jednego wieczora mama jest na tyle pochłonięta rozmową przez Skype’a, że zapomina dopilnować szczotkowania, to po chwili radości z łamania zasad dziecko przeżywa frustrację. Nie rozumie, dlaczego do tej pory było to takie ważne, a teraz już nie jest. Dlatego zanim wprowadzisz w swoim domu jakąkolwiek zasadę, dobrze się zastanów, czy dasz radę jej przestrzegać.

  1. Nie wyręczaj go we wszystkim

Wyręczanie dzieci to stosunkowo nowy grzech rodziców. Jeszcze 50 lat temu żadnemu rodzicowi nie przyszło do głowy, żeby ubierać 10-latka, 8-latkowi wiązać buty, a za 5-latka spuszczać wodę w toalecie. Dziś jesteśmy naznaczeni poczuciem winy wobec naszych dzieci – że poświęcamy za mało czasu na zabawę z nimi, że na nie krzyczymy, że im nie zapewniamy rozrywek albo takiego dzieciństwa, jakie my mieliśmy. W nadskakiwaniu dzieciom szukamy rozgrzeszenia. Tymczasem człowiek szczęśliwy chce być samodzielny, chce mieć poczucie, że sobie poradzi, że umie, że „moc” jest z nim. Bez pozwalania na samodzielność, nawet tę zakończoną niepowodzeniem, uzależniamy dziecko od naszej obecności.

  1. Ucz je optymistycznego patrzenia na świat

Rzeczywistość nie jest obiektywna. Zawsze mamy wybór, jak zinterpretować dane wydarzenie. Na wszystko można spojrzeć optymistycznie albo pesymistycznie. To ty pokazujesz dziecku, jaki stosunek powinno mieć do ulicznego korka, butelki, która się zbiła, rozlanego mleka czy zgubionych pieniędzy. Maluch od ciebie uczy się, czy to jest wielki, obezwładniający problem, czy tylko zwyczajna niedogodność, którą można znieść z humorem. Nie skazuj dziecka na widzenie świata jako nieprzyjaznego, złego miejsca, gdzie wszyscy tylko chcą mu zrobić na złość. W ten sposób wyrabiasz w nim nawyk pesymistycznej interpretacji zdarzeń. A nie ma szczęśliwych pesymistów.

  1. Dopuszczaj je do głosu

Wielu mamom wydaje się, że rozmawiają ze swoimi dziećmi, a nawet, że mają z nimi świetny kontakt. Tymczasem niejednokrotnie okazuje się, że to, co postrzegają jako rozmowę, jest ich monologiem, blokującym w dodatku ekspresję dziecka. Po takiej „rozmowie” maluch ma poczucie absolutnej samotności i niezrozumienia.

„Czy ty mnie słuchasz? O co ci znów chodzi? Nie przejmuj się tak. Dasz sobie radę” – to typowe zamykanie komunikacji. Dlatego gdy dziecko coś do ciebie mówi, chwilę pomyśl, jaka jest treść jego wypowiedzi, a nie koncentruj się na tym, żeby szybko się uspokoiło czy nie mówiło niemiłych rzeczy o innych. Szczęśliwe dziecko ma poczucie, że jego rodzice z nim rozmawiają, a nie tylko mówią do niego.

  1. Nie każ mu myśleć tak, jak ty chcesz

Każdy dorosły chce wychować swoje dziecko w poszanowaniu wyznawanych przez siebie wartości, ale czy to na pewno jest dobre dla dziecka? Ortodoksja w poglądach jest dla rodzica wygodna, bo daje mu wytyczne, jak reagować na zachowanie dziecka. Drukowanie żelaznych życiowych zasad brzmi dobrze, ale jest bardzo obciążające. Trzeba być oszczędnym? Dlaczego, jeśli ktoś nie musi? Trzeba mieć w życiu jakiś cel? Jest wielu ludzi, którzy żyją chwilą bieżącą i nie są nieszczęśliwi. Dlatego raczej pokazuj dziecku, jak wiele jest różnych możliwości przejścia przez życie, a nie, że twoja droga jest najlepsza. Nie obciążaj dziecka swoimi wartościami, tylko mu je pokaż. To wystarczy.

  1. Zapewnij mu towarzystwo

Samotność jest w okresie dzieciństwa szczególnie dotkliwa. Każde dziecko potrzebuje swobodnych (czyli: także pozaszkolnych i niemonitorowanych przez dorosłych) kontaktów z innymi dziećmi, nie tylko z rówieśnikami. Musi zajmować w grupie raz miejsce lidera, a raz uczniaka. To wspaniale, że masz dla niego dużo czasu, bawisz się z nim, rozmawiasz, razem wypełniacie domowe obowiązki, ale, niestety, dorośli nie mogą być jedynymi kompanami dziecka. Żadna, nawet najcudowniejsza mama, nie zastąpi zabaw, a nawet konfliktów z rówieśnikami. Bez innych dzieci twoja pociecha ma raczej małe szanse na szczęśliwe dzieciństwo.

Jeśli czytając te postulaty, zobaczyłaś jakiś odnośnik do swoich relacji z dzieckiem, nie zadręczaj się poczuciem winy, że je unieszczęśliwiasz. Wszystko między wami możesz naprawić. Wystarczy zmiana jednego twojego zachowania, żeby wasze stosunki uległy całkowitej transformacji. Dlatego zamiast obsypywać dziecko prezentami, podaruj mu prawo do szczęścia, które przez pierwsze lata życia zapewniają właśnie rodzice.

Pozdrawiam,
Grażyna Leciej


Moi Kochani!

Z okazji Dnia Dziecka życzę Wam, abyście żyli tak, aby każdy kolejny dzień był pełen przygód i wyjątkowy. Wypełniajcie każdą mijającą chwilę, tak aby we wspomnieniach dawała Wam dużo szczęścia. Czerpcie energię ze słońca, kapiącego deszczu i uśmiechu innych. Szukajcie Drodzy Uczniowie w sobie siły, entuzjazmu i radości.  Życzę Wam samych dobrych myśli, oddanych koleżanek i kolegów, wspaniałych przyjaciół, wiary w siebie, wytrwałości w nauce i oczywiście niech się spełnią Wasze pragnienia z dna serca.

Wasz Pedagog,

Grażyna Leciej


Szanowni Rodzice,
poniżej przesyłam link "jak chronić dziecko w sieci"

http://www.dzieckowsieci.pl/

Proszę o obejrzenie filmu, zwłaszcza teraz kiedy dzieci mają kontakt właściwie tylko wirtualny z innymi ludźmi.

Pozdrawiam,
Grażyna Leciej
Pedagog


Szanowni Państwo,
poniżej przesyłam ciekawy artykuł dotyczący uzależnień.
Polecam przeczytać.

Jest w naszym mózgu pewien specjalny ośrodek.
Ośrodek przyjemności = nagrody
Kiedy zrobimy coś, co sprawia nam radość i zadowolenie, w tej części mózgu wydziela się  DOPAMINA.
W rzeczywistości mamy dwa układy dopaminowe w mózgu.
Pierwszy z nich, to UKŁAD DOPAMINOWY PRAGNIENIA.
Bierze początek w polu brzusznym nakrywki i kończy się w ciele migdałowatym, więc jest to układ limbiczny, ssaczy obszar naszego mózgu.
Dopamina tego układu dopomina się nagród i stymulacji, jednak jest to układ, który ciężko nasycić lub zaspokoić.
Badania  przeprowadzono na szczurach.
Do mózgu szczurów, na których przeprowadzano ten eksperyment, podłączono elektrody stymulujące układ nagrody w ich mózgach. Kiedy szczury naciskały specjalną dźwignię w swojej klatce, delikatny prąd stymulował mózg i wyzwalał dopaminową przyjemność.
Co zaczęły robić szczury?
Naciskały dźwignię bez przerwy - przestały być zainteresowane jedzeniem, nawet wtedy, kiedy były już wycieńczone z głodu. Nie mogły zaprzestać autostymulacji.
Taką moc ma nadmiernie stymulowany układ nagrody w naszych mózgach.
JEŻELI COŚ NADMIERNIE STYMULUJE UKŁAD DOPAMINOWY W NASZYM MÓZGU, MA WŁAŚCIWOŚCI UZALEŻNIAJĄCE.
Powiedzmy, że nasz układ dopaminowy co jakiś czas wydziela dopaminę. Przyjmijmy, że ma to miejsce mniej więcej od 3 do 5 razy na minutę. Taka dawka dopaminy sprawia, że mamy dobre samopoczucie i normalną motywację do pracy.
Ale nadmierna stymulacja używkami układu dopaminowego sprawia, że wyrzutów dopaminy w mózgu jest coraz więcej, co w efekcie prowadzi do tego, że dziecko, które kończy godzinną sesję grania, ma podwójnie podniesiony poziom tego hormonu w mózgu.
Sztucznie podniesiony poziom dopaminy, i co za tym idzie, chęć dalszego nagradzania się sprawia, że niektórzy mają problem z oderwaniem się od gier, filmów, seriali czy niezdrowych  przekąsek, dokładnie tak jak wyżej wspomniane szczury.
PRZESTYMULOWANE DZIECI SIĘ NUDZĄ
Dlaczego dziecko, które ma "szlaban" na komputer często nie może znaleźć sobie zajęcia i zgłasza, że się nudzi? Zazwyczaj jest to spowodowane tym, że po nadmiernej stymulacji układu nagrody, normalna podaż dopaminy jest niewystarczająca. Brak superstymulacji sprawia wręcz ból i cierpienie.
Wtedy, przyjmowanie superstymulantów nie jest po to, żeby dać przyjemność, ale po to, żeby ograniczyć ból i emocjonalny dyskomfort.
DLACZEGO GRA STAJE SIĘ WAŻNIEJSZA NIŻ SZKOŁA?
Dla osoby, która znalazła się w dopaminowej pętli, czynnik wywołujący dopaminowy haj staje się najważniejszy. Ważniejszy od pracy, rodziny, szkoły.
Ma to uzasadnienie ewolucyjne.
Dopamina pomagała naszym przodkom przetrwać w niesprzyjających warunkach. Nasi prapradziadowie, kiedy wyruszyli z równiny Serengeti w poszukiwaniu nowych zasobów - nieustannie znajdowali się w nowym otoczeniu i w nowych sytuacjach.
Gdy znaleźli coś, co było ważne do przeżycia, np. źródło czystej wody czy krzak ze smacznymi  owocami itp., w ich mózgach następował wyrzut dopaminy, który sprawiał, że nasz praprzodek lepiej zapamiętywał to, co mogło być w przyszłości ważne dla przeżycia.
Dlatego nasz mózg, traktuje źródło wyrzutu dopaminy, jako coś bardzo ważnego dla nas, kluczowego wręcz dla naszego przetrwania.
Problemem dziś jest to, że współczesne źródła, stymulujące ośrodki nagrody w naszych mózgach, kluczowe do przetrwania nie są...
Dlatego pętle dopaminowe są tak niebezpieczne, bo superstymulanty, źródła stymulacji dopaminy, stają się ważniejsze od lekcji, relacji czy więzi rodzinnych!
SUPERSTYMULANTY - BLOKERY PRACY KORY PRZEDCZOŁOWEJ
Niestety wielkie koncerny nauczyły się sztucznie pobudzać ośrodek nagrody w naszych mózgach i w ten sposób sprawiać, że uzależniamy się od rzeczy dla nas szkodliwych.
Superstymulanty sprawiają, że dzieci i dorośli, wpadają w tak zwaną pętlę dopaminową.
Superstymulanty:
- dają fałszywie wywołaną przyjemność, która wyłącza korę przedczołową i uzależnia
- sprawiają, że dzieci, nie mogą rozwijać swojej inteligencji, kreatywności i prawdziwej radości w życiu
Dlatego też nazywa się je BLOKERAMI PRACY MÓZGU.

Z pozdrowieniami,
Grażyna Leciej
Pedagog


Drodzy Uczniowie,
przesyłam film "Niepozorny zabójca", w którym zostaniecie poinformowani o substancjach zawartych w papierosach i o szkodliwości palenia z nadzieją, że przestrzeże Was to przed zgubnym nałogiem.


https://www.youtube.com/watch?v=gQEfx4N2zDY

Pozdrawiam,
Grażyna Leciej
Pedagog


Polecam do obejrzenia film pod linkiem Granice w wychowaniu dziecku,

 https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=2wIs-fRaB1M&feature=emb_logo

 Pozdrawiam,

Grażyna Leciej


Szanowni Rodzice,
poniżej przesyłam informacje dotyczące higieny snu i jak zadbać o zdrowy sen. Bardzo ważne zwłaszcza w tym trudnym czasie.


Higiena snu to zbiór czynności i zasad, których wykonywanie i przestrzeganie poprawia jego jakość.

Choć wskazane jest przestrzeganie jak największej liczby zasad dotyczących higieny snu, nie wszystkie z nich są jednakowo ważne. Istotne jest zrozumienie, jakie znaczenie dla zachowania dobrej jakości snu ma dana czynność/zalecenie.
Szczególne ważne są czynności wzmacniające mechanizmy regulujące sen, zgodnie z dwuczynnikowym modelem regulacji snu opisanym przez Aleksandra Borbély’ego. Aktywność fizyczna, krótki czas spędzany w łóżku i unikanie drzemek w ciągu dnia wzmacniają proces homeostatyczny, czyli biologiczną potrzebę snu. Wstawanie rano zawsze o tej samej porze, regularny tryb życia, unikanie silnego światła wieczorem i ciemnych pomieszczeń w ciągu dnia wzmacniają rytm okołodobowy, który powoduje, że potrzeba snu pojawia się o właściwej porze, czyli w nocy.
Zalecenia dotyczące zwiększenia aktywności fizycznej w ciągu dnia są szczególnie istotne w przypadku wykonywania pracy niewymagającej wysiłku fizycznego. Osoby tak pracujące powinny ćwiczyć co najmniej 5 razy w tygodniu przez co najmniej 30 minut. Zmęczenie fizyczne powoduje, że sen staje się głębszy i dłuższy. Nie należy przy tym mylić zmęczenia psychicznego, wywołanego na przykład pracą umysłową, ze zmęczeniem fizycznym. Wyniki badań naukowych wskazują, że osoby cierpiące na bezsenność bardzo często podejmują zbyt mało wysiłku fizycznego w ciągu dnia. Najlepszą porą na ćwiczenia jest późne popołudnie, czyli godzina 17.00–18.00. Jeśli to niemożliwe, na aktywność fizyczną można wybrać inną porę, ale nie późniejszą niż 3 godziny przed planowanym czasem snu. Ważne jest, by ćwiczenia wykonywać nieprzerwanie przez co najmniej 30 minut, bo dopiero wtedy przynoszą oczekiwane efekty. Jeśli bardzo się tego nie lubi, ćwiczenia można zamienić na 3-kilometrowy marsz w szybkim tempie, 30-minutowe pływanie, bieganie lub jazdę rowerem.
Czas spędzany w łóżku
Potrzebę snu można zwiększyć nie tylko poprzez aktywność fizyczną w ciągu dnia, ale również poprzez znaczne skrócenie czasu spędzanego w łóżku. Bardzo ważne jest, by osoby doświadczające złej jakości snu nie leżały zbyt długo w łóżku. Czas w nim spędzany powinien być dostosowany do długości snu. Osoby śpiące krótko powinny początkowo spędzać w łóżku nie więcej niż 6 godzin, a gdy długość snu się poprawi, czas ten można wydłużyć.
Wstawanie rano
Rano należy wstawać zawsze o tej samej porze, niezależnie od tego, jak zły/dobry był sen w ciągu nocy oraz czy jest dzień roboczy, czy wolny od pracy/szkoły. Nie należy „dosypiać” ani robić drzemek w ciągu dnia, nawet jeśli jakość snu nocnego nie była wystarczająca. Nieprzestrzeganie tych zasad prowadzi do zaburzeń rytmu okołodobowego. Senność pojawia się zwykle 16–17 godzin po rozpoczęciu dnia. Jeśli uda się przyzwyczaić organizm do tego, że dzień rozpoczyna się na przykład o 7.00 rano, można liczyć na to, że około 23.00 pojawi się potrzeba snu. Jeśli natomiast w weekendy wstaje się dopiero o 10.00, nie należy się dziwić, że senność pojawia się najwcześniej dopiero około 2.00 w nocy, zarówno w dni robocze, jak i wolne od pracy.
Kawa, papierosy, napoje energetyzujące, alkohol
Wyniki badań naukowych wskazują, że substancje stymulujące, takie jak zawarta w kawie i napojach energetyzujących kofeina czy też w herbacie – teofilina, mogą wpływać na sen nawet do 12 godzin od ich spożycia. Dlatego napoje takie należy pić tylko rano. Wpływ nikotyny na sen jest krótszy. Optymalne byłoby unikanie palenia tytoniu w ciągu ostatnich 2–3 godzin przed snem, co z powodu uzależnienia od nikotyny u większości palaczy nie jest możliwe. Konieczne minimum, którego należy przestrzegać, to 30 minut.
Alkohol – wbrew temu, co się często sądzi – nie poprawia snu, ale go pogarsza. Osoby podenerwowane, zestresowane mogą co prawda pod wpływem alkoholu szybciej zapaść w sen, jego architektura jest jednak istotnie zmieniona – jest płytszy, przerywany, wcześniej następuje wybudzenie poranne i jego jakość jest znacząco gorsza.
Ekspozycja na światło
Światło jest najsilniejszym wyznacznikiem czasu. Ekspozycja na światło o niewłaściwej porze będzie zaburzała rytm okołodobowy, nawet jeśli tryb życia jest bardzo regularny. Aby wzmocnić rytm okołodobowy, należy w ciągu dnia przebywać w jasno oświetlonych pomieszczeniach i jak najwięcej korzystać ze światła dziennego, wychodząc na zewnątrz. Wieczorem należy natomiast unikać ekspozycji na światło, zwłaszcza na padające na oczy i o niebieskiej barwie. Takie światło emitują ekrany telewizorów i monitory komputerów. Należy zatem unikać pracy przy komputerze i oglądania telewizji w ciągu ostatnich 3 godzin przed snem. Jeśli jest to trudne to zaakceptowania, absolutnym minimum jest ostatnia godzina przez snem. Światło niebieskie najsilniej hamuje uwalnianie melatoniny, a dla mózgu jest sygnałem świtu, początku dnia. Zachód słońca ma barwę żółto-czerwoną, ciepłą, takiego łagodnego światła należy używać wieczorem. Światło do czytania powinno padać zawsze zza głowy.
Temperatura ciała
Okołodobowy rytm temperatury ciała osiąga szczyt około godziny 18.00, następnie temperatura ciała powinna opadać aż do godzin wczesnoporannych, aby sen był głęboki i spokojny. W ciągu 3 godzin przed snem nie należy zatem pracować fizycznie ani uprawiać sportu. Tuż przed snem nie powinno się również spożywać ciężkostrawnych posiłków ani brać gorącej kąpieli. Wymienione czynności powodują wzrost wewnętrznej temperatury ciała, co zakłóca sen. W celu zapewnienia właściwej termoregulacji podczas snu należy również zadbać o odpowiednie wywietrzenie sypialni – optymalna temperatura w pomieszczeniu to 18–21°C. Jeśli w nocy pojawia się uczucie zimnych stóp, do snu należy zakładać skarpetki.
Odprężenie psychiczne
Sen przychodzi wtedy, gdy spełnione są 3 warunki:
1.    pojawia się biologiczne zapotrzebowanie na sen,
2.    rytm okołodobowy wskazuje, że dana pora jest dla snu właściwa,
3.    osoba udająca się do snu jest zrelaksowana.
Jeśli pojawiają się problemy z zaśnięciem, nie wolno próbować zasnąć na siłę. Do łóżka należy się kłaść i pozostawać w nim tylko wtedy, jeśli odczuwa się senność. Nie wolno się zmuszać do tego, by zasypiać wcześniej niż zwykle, próbować odrobić niedobór snu z ostatniej nocy czy wysypiać się „na zapas”.
Jeśli nie można zasnąć i pojawia się zdenerwowanie, należy opuścić łóżko. Każda minuta spędzona w łóżku w nocy na leżeniu i czuwaniu dłuży się podwójnie. Po 2 godzinach czuwania pojawia się uczucie, jakby się nie spało 4 godziny. Długie leżenie w łóżku w oczekiwaniu na sen jest często bardziej odpowiedzialne za odczuwane następnego dnia zmęczenie niż rzeczywisty brak snu.
W łóżku nie należy wykonywać żadnych czynności związanych z pracą czy szkołą. Należy oddzielić również od sypialni inne czynności dnia codziennego, takie jak: jedzenie, oglądane TV, rozmawianie przez telefon. Z sypialni należy również usunąć zegarki lub postawić je tak, by nie były widoczne ani dostępne z łóżka. Jeśli w nocy nie można się oprzeć i chce się wiedzieć, która jest godzina, można to zawsze sprawdzić w innym pomieszczeniu.
Wieczorem lepiej nie wykonywać rozbudzających emocjonalnie lub fizycznie czynności. Jeśli jest się zmuszonym popracować wieczorem dłużej lub doświadczyło się czegoś przykrego, należy opóźnić moment położenia się do łóżka.
Wieczorem zalecane jest również noszenie luźnego ubrania, 1–2 godzinny przed snem warto wziąć ciepłą kąpiel, po której należy wykonywać czynności przyjemne, na przykład słuchać relaksującej muzyki.

Pozdrawiam, Grażyna Leciej
Pedagog


Drodzy Rodzice
Poniżej przesyłam link wykorzystanie metod relaksacyjnych dla dzieci:

https://www.youtube.com/watch?v=F5L9s0x1FgI

wykorzystanie relaksacji ma ogromny walor terapeutyczny. Pozwala regulować poziom napięcia stresowego, szybko regeneruje siły, łagodzi niepokój, zwiększa kontakt z własnym ciałem i uczy panowania nad własnymi emocjami.
Regularnie prowadzona relaksacja nie tylko odpręża i daje wewnętrzne ukojenie, ale również wzmacnia wiarę we własne możliwości, uczy, jak radzić sobie z własną złością i frustracją, jak osiągnąć wewnętrzną równowagę w organizmie.

Serdecznie polecam
Grażyna Leciej


Szanowni Rodzice,
poniżej przesyłam link "jak chronić dziecko w sieci"

http://www.dzieckowsieci.pl/

Proszę o obejrzenie filmu, zwłaszcza teraz kiedy dzieci mają kontakt właściwie tylko wirtualny z innymi ludźmi.

Pozdrawiam,
Grażyna Leciej
Pedagog


Szanowni Państwo,
coś na trudny czas.

"Shinrin-yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody" autorstwa: Héctor García, Francesc Miralles

Wydawca tak to recenzuje:
" Drzewa mają moc.

Wiedza ta od stuleci stanowi fundament filozofii i medycyny japońskiej, ale dopiero niedawno sztuka shinrin-yoku, poparta naukowymi dowodami, zaczęła fascynować ludzi Zachodu. Shinrin-yoku to dosłownie „sztuka kąpieli leśnych” lub inaczej „sztuka zanurzenia się w zieleni”.

W naturze znajduje się wszystko, czego człowiek potrzebuje do osiągniecia stanu równowagi i spokoju. Shinrin-yoku uczy, jak obcować z przyrodą tak, by wyciszyć myśli, wzmóc koncentrację, poprawić kondycję fizyczną, a przede wszystkim odzyskać radość i witalność.

Dzięki tej książce dowiesz się:

- jakie miejsca wybrać, by znaleźć ukojenie i spokój, a jakie by odzyskać energię i witalność;
- dlaczego warto spacerować bez celu i zgubić się w lesie;
- jak uwolnić się od myśli, które „zachmurzają” nasz umysł,
- co zrobić, aby wracając do normalnego życia, utrzymać stan „leśnej duchowości”;
- jakie rośliny doniczkowe nadają się najlepiej do domowego shinrin-yoku.

Autorzy bestsellerowego IKIGAI tym razem zabierają nas w niezwykłą podróż w głąb lasu. Wyprawę, z której wrócimy pełni siły i wewnętrznej mocy."


Co ciekawe wysyłkowa księgarnia Matras daje dobrą cenę : 11 zł

Dobrą pozycją też jest "Wilczyca" za 9,00 zł. Recenzje są różne - od negatywnych, to od tych, których książki o zwierzętach nudzą, po niezwykle pochlebne opinie - od tych, których życie wilków fascynuje , zjawiska przewodnictwo stada, ewenement watahy, posłuszeństwo słabszych osobników. Naprawdę, ciekawa sprawa.

Dostawa też przyjemna cenowo, chyba 8,00.

Tak więc realizując ideę "Nie zamykajmy , nie uśmiercajmy księgarń" podaję link

https://www.matras.pl/ksiazka/shinrin-yoku-japonska-sztuka-czerpania-mocy-z-prz-hctor-garca-francesc-miralles-112208


a dalej możecie Państwo samodzielnie spacerować po sklepie, lub drogą wyobraźni po lesie:

https://www.matras.pl/ksiazka/dotknij-poczuj-zobacz-fenome n-relacji-czlowieka-peter-wohlleben-154889


Peter Wohlleben
Dotknij, poczuj, zobacz. Fenomen relacji człowieka z naturą

Pozdrawiam serdecznie,
Grażyna Leciej
pedagog


Szanowni Rodzice,
przesyłam link do filmu dotyczącego bezpieczeństwa Waszych dzieci w domu:

https://www.youtube.com/watch?v=es000BRePBs

Warto obejrzeć razem z Państwa dziećmi.
Pozdrawiam serdecznie,
Grażyna Leciej


„Dziecięcy stres”

Mały człowiek ma w sobie takie same emocje i uczucia, jak dorosły. Jednak nie zawsze potrafi sobie z nimi radzić. Nieuzasadnione nudności, ból brzucha czy głowy nie muszą być oznaką choroby.

Być może twoje dziecko bardzo mocno coś przeżywa i nie wie, jak poradzić sobie z problemem. Troskliwa mama wyczuwa, że z jej pociechą dzieje się coś niedobrego. Jednak czy wiesz, jak pomóc swojemu maluchowi pokonać stres?

1. Stres – niszczy czy mobilizuje?

Stres to reakcja organizmu na znaczące dla nas bodźce z otoczenia. To relacja pomiędzy naszymi możliwościami, a tym, czego wymaga od nas sytuacja. Stresem nazywamy również coś, co nas dotyka, wywołując napięcie i silne emocje. W wyniku jego działania człowiek przygotowuje się do decyzji: walczyć czy uciekać?

Napięcie może mieć na nas też pozytywny wpływ – dzięki niemu sprawniej myślimy, budujemy logiczne wypowiedzi, wpadamy na błyskotliwe pomysły, szybko znajdujemy rozwiązanie problemu.

Przypomnij sobie jednak sytuacje, w których stres cię nie mobilizował, ale paraliżował. Kiedy czułaś się pobudzona, pełna lęku i niepokoju, twoje serce zaczynało bić szybciej, ciśnienie krwi wzrastało, z nerwów bolała cię głowa lub brzuch.

Twoje dziecko, nienauczone jeszcze radzenia sobie ze skrajnymi emocjami, nie potrafi racjonalnie sobie czegoś wytłumaczyć. Nie umie jeszcze szukać najlepszego rozwiązania i wyjścia z trudnej sytuacji. Ale możesz je tego nauczyć! Jeżeli ukształtujesz teraz jego psychikę i pokażesz jak radzić sobie ze stresem, wpłyniesz na jakość jego życia w przyszłości.

2. Skąd bierze się stres?

Rolą rodzica nie jest sprawiać, aby dziecko miało życie pozbawione trosk – w końcu czekają je różne sytuacje, na które nie będzie miało wpływu. Jego zadaniem jest nauczenie swojej pociechy, jak radzić sobie z silnymi emocjami i nie poddawać się w chwilach stresu.

Jeżeli twoje dziecko ciągle się boi, skarży się na ból głowybrzucha, ma dolegliwości żołądkowe, jest apatyczne, ma problemy ze snem, jest zamyślone, zgrzyta zębami, nie ma apetytu lub bez większego uzasadnienia płacze, może to świadczyć o problemach emocjonalnych, których źródła należy upatrywać w stresie.

Skąd bierze się on w dziecku? Najczęstszymi powodami są poważne zmiany, z którymi nie potrafi sobie poradzić: rozwód rodzicówpójście do szkoły, przeprowadzka do innego domu, pojawienie się młodszego rodzeństwa, wypadek.

Może być też wynikiem konfliktów z rówieśnikami, np. rywalizacji, zazdrości, agresji, o której maluch boi się powiedzieć dorosłemu.

Źródłem stresu dla kilkulatka może być także nadmierna ambicja i presja ze strony rodziców. Każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej, pragnie wychować je tak, by miało jak najlżej w dorosłym życiu.

Jednak wysokie wymagania, nadmiar obowiązków, oczekiwania, którym maluch nie jest w stanie sprostać, prowadzą do permanentnego stresu, który może skutkować nerwicą.

3. Po pierwsze – ciepło

Poczucie bezpieczeństwa to podstawa relacji z dzieckiem. Rozmawiaj, przytulaj, nie bój się okazywać uczuć i chwalić swoją pociechę. Niech czuje, że zawsze może na ciebie liczyć

Szczęśliwy dom daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. To miejsce, w którym nie boi się ono o czymś powiedzieć, do czegoś przyznać, w którym jest czas na rozmowę, obowiązki, ale też zabawę.

Bądź ciepła i troskliwa dla swojego malucha. Dużo go przytulaj – ten wiele znaczący gest poprawia samopoczucie i silniej zawiązuje więź między rodzicem a dzieckiem.

Okazywanie uczuć, zapewnianie o tym, że się kocha, że ktoś jest najważniejszy na świecie, nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie – buduje zaufanie i jest kluczowe dla rozwoju psychoemocjonalnego.

4. Po drugie – rozmowa

Jeżeli widzisz, że twoja pociecha zachowuje się nieswojo i podejrzewasz, że zmaga się z jakąś trudnością, postaraj się znaleźć przyczynę jej złego samopoczucia. Najprostszym rozwiązaniem jest zawsze rozmowa.

Nie wypytuj dziecka o problem, bo może dojść do tego, że obawiając się twojej reakcji, zamknie się w sobie jeszcze bardziej. Staraj się tak prowadzić rozmowę, by dowiedzieć się, co martwi twoją pociechę, czym się przejmuje.

Pomocna może okazać się zabawa, podczas której łatwiej jest dowiedzieć się pewnych rzeczy. Jeżeli jednak kilkulatek jest bardzo zamknięty w sobie i wiesz, że może być to problem, z którym sama sobie nie poradzisz, koniecznie udaj się do pedagoga szkolnego lub psychologa dziecięcego.

5. Po trzecie – konsekwencja

Uważaj przy dziecku na to, jak mówisz o swoich dorosłych sprawach. Coś, co dla ciebie jest błahe, maluchowi może zapaść w pamięć i go zmartwić. Pamiętaj również o tym, że kilkulatek bacznie cię obserwuje i uczy się od ciebie pewnych reakcji i zachowań.

To, jak podchodzisz do różnych problemów – czy od razu się denerwujesz, czy szukasz rozwiązania – pokazuje najmłodszemu domownikowi strategie radzenia sobie w sytuacjach stresowych.

 

 

6. Stres jest nieunikniony

Nie unikniemy napięcia w codziennym życiu i nie ochronimy przed nim naszego malucha. Dlatego ważne jest, by zadbać o emocje dziecka i nauczyć je umiejętności radzenia sobie z nimi. Uodparnianie na stres jest przejawem dbałości o higienę psychiczną pociechy.

Istotne jest wysypianie się – sen przywraca równowagę, wycisza zmysły, uspokaja. Jak zapewnić dziecku spokojny sen? Ważne jest stworzenie rytuału zasypiania.

Maluch powinien mieć ustalony rytm dnia i regularne pory snu. Przed pójściem spać należy ograniczyć bodźce, które mogłyby zaburzyć spokojną drzemkę – emocjonujące zabawy czy oglądanie telewizji. Również w czasie snu powinnaś zadbać, by nic nie zakłócało ciszy i nie budziło dziecka.

Najważniejsze jest, by wzmocnić poczucie wartości swojego dziecka. Wtedy będzie silne i będzie wierzyło, że jest wartościowym człowiekiem. Naucz się chwalić, dostrzegaj małe sukcesy i mów o nich.

Stosuj pozytywne wzmocnienia, czyli komplementuj pożądane zachowania, nawet tak drobne, jak posprzątanie zabawek, grzeczną postawę wobec innego dorosłego, dobre maniery. Bądź dumna ze swojej pociechy i spraw, by była zadowolona sama z siebie.

To wszystko spowoduje, że dziecko będzie potrafiło radzić sobie ze słabościami, a mając pełne zaufanie do rodzica, zwróci się do niego z problemem, którego samo nie będzie w stanie rozwiązać.

Pozdrawiam,
Grażyna Leciej
Pedagog


Szanowni Państwo,
będąc w domu możecie Państwo zadbać w wolnej chwili o swoją i dzieci odporność.
Poniżej  link:

https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-odpornosciowy/odpornosc-dziewiec-sposobow-na-wzmocnienie-odpornosci-organizmu-aa-XM32-BdyQ-e6u6.html


Szanowni Państwo,
kolejny dzień kwarantanny za nami.
Na dziś przesyłam państwu link jak polepszyć pamięć i pracę mózgu dla państwa i Waszych pociech.

https://www.youtube.com/watch?v=f0HeBn2uncQ&feature=youtu.be&app=desktop


01.04

Szanowni Państwo,
na dziś proponuję zapoznać się z informacjami dotyczącymi lęku i jego pokonania.
https://klinika-poznan.swps.pl/blog/posty/186-czego-sie-lekam-gdy-sie-lekam-i-czy-mozna-cos-z-tym-zrobic
Pozdrawiam serdecznie życząc zdrowia i siły w tym trudnym czasie
Grażyna Leciej
Pedagog

 

Jak rozmawiać z dzieckiem o epidemii koronawirusa?

 

Wszyscy znaleźliśmy się w trudnym momencie, przeżywamy trudne dla nas emocje. Jak powiedzieć o tym dziecku, co powiedzieć, jak je uspokajać, jak odpowiadać na pytania?

  1. Zadbaj o siebie, swoje emocje.

Przede wszystkim, co najważniejsze, uspokój swoje emocje. Zatroszcz się o samego siebie, staraj się być spokojny i nie popadaj w panikę. Odizoluj się od niesprawdzonych informacji, od źródeł, które mają wzbudzać Twoją panikę, kontroluj czas, jaki spędzasz przed telewizorem czy komputerem, przyswajając kolejne informacje o wirusie. Zadbaj o swój spokój. Dopiero wtedy będziesz gotowy na rozmowę z dzieckiem.

  1. Zadbaj o odpowiedni moment.

Nawiązując do powyższych informacji, postaraj się, by był to moment Twojego spokoju. Nie
rozmawiaj z dzieckiem tuż po tym, jak obejrzałeś kolejną konferencję rządu, która mocno pobudziła Twoje emocje, czy po przeczytaniu informacji, która wzbudza Twój niepokój. Niech będzie to moment, gdy Twoje emocje już opadły, gdy przeczytałeś coś, co i Ciebie uspokoiło, np. że we Wrocławiu jeden z naukowców właśnie zidentyfikował białko istotne w rozwoju wirusa, co przybliża nas znacznie do wynalezienia leku na koronawirusa. Twój spokój z pewnością udzieli się dziecku.
Znajdź taki moment w ciągu dnia, gdy będziesz miał chwilę czasu dla dziecka, czas nie tylko na powiedzenie, co Ty o tym myślisz i co wiesz, ale przede wszystkim czas na udzielenie odpowiedzi na wszystkie pytania dziecka. Zadbaj o spokój i przestrzeń do takiej rozmowy.

  1. Rozpoznaj, jakiej wiedzy Twoje dziecko potrzebuje.

Przede wszystkim pamiętaj, że to Ty – rodzic najlepiej znasz potrzeby swojego dziecka, wiesz jaką porcję informacji dziecko może i chce przyjąć, znasz jego reakcje i sposób przeżywania emocji. Jeśli Twoje dziecko zadaje mnóstwo pytań o koronawirusa, to prawdopodobnie z jakiegoś powodu potrzebuje tych informacji. Tak jak każdy z nas. Jeśli Twoje dziecko jest silnie lękowe, reaguje dużym niepokojem na wydarzenia z ostatnich dni, zamknięcie szkoły, kina, robienie większych zakupów, przyjrzyj się, czego naprawdę Twoje dziecko potrzebuje w tej chwili. Z dużym prawdopodobieństwem potrzebuje spokoju, opanowania pobudzenia, Twojej pomocy w poradzeniu sobie z niepewnością, lękiem. Przekazuj dziecku rzeczowe, merytoryczne, sprawdzone informacje, ale zadbaj o to, by nie było ich za dużo oraz by były dostosowane do wieku dziecka. Przygotuj sobie kilka informacji, które uspokoją Twoje dziecko, np. że w Chinach epidemia już ulega wyciszeniu, więc ten stan minie, jest przejściowy, wrócimy do szkół i przedszkoli, będziemy mogli iść do kina, a obecna sytuacja jest tylko chwilowa.
Jeśli zaś Twoje dziecko bagatelizuje problem, możesz mu przekazać znacznie więcej informacji, zadbaj o jego pełne uświadomienie, mów o konieczności częstego mycia rąk i ograniczania wychodzenia z domu. Wyjaśniaj powody, odpowiadaj na pytania, rozwiewaj wątpliwości.

  1. Bądź otwarty na pytania dziecka, zadbaj o rzetelne informacje.

Bez względu na przebieg rozmowy, najważniejsze jest samo jej podjęcie. Wciąż spotykam dzieci, które zadają mnóstwo pytań o wirusa, bo owszem zamknięto szkoły, ale z dnia na dzień i nikt z nimi o tym nie porozmawiał, nie wiedzą co właściwie się dzieje – czy to nowe ferie, czy można iść do kolegi itd. Rodzice często chcą chronić swoje dzieci, nie przekazując im wiedzy, co jeszcze potęguje lęki dziecka. To Ty, jako rodzic powinieneś przekazać swojemu dziecku cenne wyjaśnienie, dlaczego nie możemy iść do kina, teatru, choć byliśmy umówieni, dlaczego nie można zrobić przyjęcia urodzinowego, choć przecież wszyscy byli zaproszeni, dlaczego nie chodzimy do szkoły, przecież za chwilę mieliśmy mieć apel z okazji Pierwszego Dnia Wiosny. Spokojnie, rzeczowo wyjaśnij dziecku obecną sytuację, posługuj się tylko sprawdzonymi informacjami. Wiele dzieci wiedzę o wirusie czerpie z Internetu, memów, od kolegów, z żartów wujka itd. To z pewnością nie wystarczy, by nasze
dziecko potraktowało sprawę poważnie, ale jednocześnie nie wpadało w panikę.
Każdy dorosły posiada lepiej lub gorzej funkcjonujące mechanizmy racjonalizacji i kiedy przeczyta informację z kategorii absurdalnych, wywołujących panikę, potrafi się opanować, powiedzieć sobie – „Co za bzdury, nie będę tego oglądać” albo uruchamiając logiczne myślenie, opanować lęk. Dzieci zaś właśnie tego nie potrafią, dlatego rozmowa z dzieckiem o koronawirusie jest tak ważna. Pamiętaj, że dzieci, tak jak dorośli, muszą wiedzieć, by opanować lęk, dlatego nie izoluj dziecka od informacji, ale uważnie kontroluj źródła, z których tę wiedzę czerpie. Poza tym, kiedy usiądziesz z dzieckiem i będziesz otwarty na jego potrzeby, dajesz mu gwarancję, że traktujesz je poważnie, że szanujesz jego emocje.

 

Kilka ważnych rad:

  • Przede wszystkim uważnie obserwuj swoje dziecko, zwracaj uwagę na to, jak sobie radzi, czy nie zmieniły się jego reakcje – co może być cenną wskazówką jakiej rozmowy ono potrzebuje, jakie informacje, mogą mu pomóc odpowiedzieć na te potrzeby.
  • Jeśli nie znasz odpowiedzi na pytania dziecka, mów o tym otwarcie, każdy z nas ma jednak ograniczoną wiedzę o wirusie. Jeśli dziecko przyłapie Cię na kłamstwie, może znacząco podupaść jego poczucie bezpieczeństwa – „Skoro mama kłamie, to na pewno jest bardzo źle”.
  • Nie obawiaj się pytań z serii: „Czy wszyscy umrzemy?”, „Czy czeka nas zagłada?” Pamiętaj, że dla dzieci, podobnie jak dla nas wszystkich, jest to zupełnie nowa, nadzwyczajna sytuacja.U dzieci takie wyjątkowe okoliczności często budzą nadmierny lęk. Dla nas zaś jest to wskazówka, że nasze dziecko naprawdę potrzebuje tej wiedzy, traktujmy je poważnie.
  • Pamiętaj, że dzieci bardzo uważnie przyglądają się także naszym reakcjom. Jeśli Ty często wpadasz w panikę, głośno wykrzykując nowe informacje, Twoje dziecko z pewnością tę panikę przejmuje. Jeśli nie pozwalasz dziecku wychodzić do kolegów, a sam wychodzisz na regularne zakupy, bądź przygotowany na pytania, dlaczego on nie może, a Ty tak.
  • Jeśli jednak Twoje dziecko nie chce rozmawiać, uszanuj jego decyzję, ale wskaż swoją dostępność – „OK, gdybyś jednak potrzebował rozmowy, jestem dla Ciebie w każdym momencie”. Bądź przy tym uważnym obserwatorem, co sprawia, że Twoje dziecko unika rozmowy – być może ilość informacji już go przerasta, może potrzebuje więcej czasu, a może po prostu wybrałeś zły moment na rozmowę.
  • Zwróć uwagę, że czas, który spędzimy razem w domach można wykorzystać na budowanie relacji rodzinnych, które dla dziecka są fundamentem poczucia bezpieczeństwa. Spędzajcie ze sobą dużo czasu, dużo rozmawiajcie, bawcie się razem, odbudujcie więzi, które na co dzień bywają czasowo ograniczone. Bądźcie dla siebie!
  • Jeśli zauważysz, że Twoje dziecko nie radzi sobie z lękiem, jaki wywołuje w nim epidemia, a Ty nie wiesz jak mu pomóc, nie umiesz sobie z tym poradzić, poszukaj pomocy u specjalisty.

Jak rozmawiać z dzieckiem o epidemii koronawirusa?

 

Wszyscy znaleźliśmy się w trudnym momencie, przeżywamy trudne dla nas emocje. Jak powiedzieć o tym dziecku, co powiedzieć, jak je uspokajać, jak odpowiadać na pytania?

  1. Zadbaj o siebie, swoje emocje.

Przede wszystkim, co najważniejsze, uspokój swoje emocje. Zatroszcz się o samego siebie, staraj się być spokojny i nie popadaj w panikę. Odizoluj się od niesprawdzonych informacji, od źródeł, które mają wzbudzać Twoją panikę, kontroluj czas, jaki spędzasz przed telewizorem czy komputerem, przyswajając kolejne informacje o wirusie. Zadbaj o swój spokój. Dopiero wtedy będziesz gotowy na rozmowę z dzieckiem.

  1. Zadbaj o odpowiedni moment.

Nawiązując do powyższych informacji, postaraj się, by był to moment Twojego spokoju. Nie
rozmawiaj z dzieckiem tuż po tym, jak obejrzałeś kolejną konferencję rządu, która mocno pobudziła Twoje emocje, czy po przeczytaniu informacji, która wzbudza Twój niepokój. Niech będzie to moment, gdy Twoje emocje już opadły, gdy przeczytałeś coś, co i Ciebie uspokoiło, np. że we Wrocławiu jeden z naukowców właśnie zidentyfikował białko istotne w rozwoju wirusa, co przybliża nas znacznie do wynalezienia leku na koronawirusa. Twój spokój z pewnością udzieli się dziecku.
Znajdź taki moment w ciągu dnia, gdy będziesz miał chwilę czasu dla dziecka, czas nie tylko na powiedzenie, co Ty o tym myślisz i co wiesz, ale przede wszystkim czas na udzielenie odpowiedzi na wszystkie pytania dziecka. Zadbaj o spokój i przestrzeń do takiej rozmowy.

  1. Rozpoznaj, jakiej wiedzy Twoje dziecko potrzebuje.

Przede wszystkim pamiętaj, że to Ty – rodzic najlepiej znasz potrzeby swojego dziecka, wiesz jaką porcję informacji dziecko może i chce przyjąć, znasz jego reakcje i sposób przeżywania emocji. Jeśli Twoje dziecko zadaje mnóstwo pytań o koronawirusa, to prawdopodobnie z jakiegoś powodu potrzebuje tych informacji. Tak jak każdy z nas. Jeśli Twoje dziecko jest silnie lękowe, reaguje dużym niepokojem na wydarzenia z ostatnich dni, zamknięcie szkoły, kina, robienie większych zakupów, przyjrzyj się, czego naprawdę Twoje dziecko potrzebuje w tej chwili. Z dużym prawdopodobieństwem potrzebuje spokoju, opanowania pobudzenia, Twojej pomocy w poradzeniu sobie z niepewnością, lękiem. Przekazuj dziecku rzeczowe, merytoryczne, sprawdzone informacje, ale zadbaj o to, by nie było ich za dużo oraz by były dostosowane do wieku dziecka. Przygotuj sobie kilka informacji, które uspokoją Twoje dziecko, np. że w Chinach epidemia już ulega wyciszeniu, więc ten stan minie, jest przejściowy, wrócimy do szkół i przedszkoli, będziemy mogli iść do kina, a obecna sytuacja jest tylko chwilowa.
Jeśli zaś Twoje dziecko bagatelizuje problem, możesz mu przekazać znacznie więcej informacji, zadbaj o jego pełne uświadomienie, mów o konieczności częstego mycia rąk i ograniczania wychodzenia z domu. Wyjaśniaj powody, odpowiadaj na pytania, rozwiewaj wątpliwości.

  1. Bądź otwarty na pytania dziecka, zadbaj o rzetelne informacje.

Bez względu na przebieg rozmowy, najważniejsze jest samo jej podjęcie. Wciąż spotykam dzieci, które zadają mnóstwo pytań o wirusa, bo owszem zamknięto szkoły, ale z dnia na dzień i nikt z nimi o tym nie porozmawiał, nie wiedzą co właściwie się dzieje – czy to nowe ferie, czy można iść do kolegi itd. Rodzice często chcą chronić swoje dzieci, nie przekazując im wiedzy, co jeszcze potęguje lęki dziecka. To Ty, jako rodzic powinieneś przekazać swojemu dziecku cenne wyjaśnienie, dlaczego nie możemy iść do kina, teatru, choć byliśmy umówieni, dlaczego nie można zrobić przyjęcia urodzinowego, choć przecież wszyscy byli zaproszeni, dlaczego nie chodzimy do szkoły, przecież za chwilę mieliśmy mieć apel z okazji Pierwszego Dnia Wiosny. Spokojnie, rzeczowo wyjaśnij dziecku obecną sytuację, posługuj się tylko sprawdzonymi informacjami. Wiele dzieci wiedzę o wirusie czerpie z Internetu, memów, od kolegów, z żartów wujka itd. To z pewnością nie wystarczy, by nasze
dziecko potraktowało sprawę poważnie, ale jednocześnie nie wpadało w panikę.
Każdy dorosły posiada lepiej lub gorzej funkcjonujące mechanizmy racjonalizacji i kiedy przeczyta informację z kategorii absurdalnych, wywołujących panikę, potrafi się opanować, powiedzieć sobie – „Co za bzdury, nie będę tego oglądać” albo uruchamiając logiczne myślenie, opanować lęk. Dzieci zaś właśnie tego nie potrafią, dlatego rozmowa z dzieckiem o koronawirusie jest tak ważna. Pamiętaj, że dzieci, tak jak dorośli, muszą wiedzieć, by opanować lęk, dlatego nie izoluj dziecka od informacji, ale uważnie kontroluj źródła, z których tę wiedzę czerpie. Poza tym, kiedy usiądziesz z dzieckiem i będziesz otwarty na jego potrzeby, dajesz mu gwarancję, że traktujesz je poważnie, że szanujesz jego emocje.

 

Kilka ważnych rad:

  • Przede wszystkim uważnie obserwuj swoje dziecko, zwracaj uwagę na to, jak sobie radzi, czy nie zmieniły się jego reakcje – co może być cenną wskazówką jakiej rozmowy ono potrzebuje, jakie informacje, mogą mu pomóc odpowiedzieć na te potrzeby.
  • Jeśli nie znasz odpowiedzi na pytania dziecka, mów o tym otwarcie, każdy z nas ma jednak ograniczoną wiedzę o wirusie. Jeśli dziecko przyłapie Cię na kłamstwie, może znacząco podupaść jego poczucie bezpieczeństwa – „Skoro mama kłamie, to na pewno jest bardzo źle”.
  • Nie obawiaj się pytań z serii: „Czy wszyscy umrzemy?”, „Czy czeka nas zagłada?” Pamiętaj, że dla dzieci, podobnie jak dla nas wszystkich, jest to zupełnie nowa, nadzwyczajna sytuacja.U dzieci takie wyjątkowe okoliczności często budzą nadmierny lęk. Dla nas zaś jest to wskazówka, że nasze dziecko naprawdę potrzebuje tej wiedzy, traktujmy je poważnie.
  • Pamiętaj, że dzieci bardzo uważnie przyglądają się także naszym reakcjom. Jeśli Ty często wpadasz w panikę, głośno wykrzykując nowe informacje, Twoje dziecko z pewnością tę panikę przejmuje. Jeśli nie pozwalasz dziecku wychodzić do kolegów, a sam wychodzisz na regularne zakupy, bądź przygotowany na pytania, dlaczego on nie może, a Ty tak.
  • Jeśli jednak Twoje dziecko nie chce rozmawiać, uszanuj jego decyzję, ale wskaż swoją dostępność – „OK, gdybyś jednak potrzebował rozmowy, jestem dla Ciebie w każdym momencie”. Bądź przy tym uważnym obserwatorem, co sprawia, że Twoje dziecko unika rozmowy – być może ilość informacji już go przerasta, może potrzebuje więcej czasu, a może po prostu wybrałeś zły moment na rozmowę.
  • Zwróć uwagę, że czas, który spędzimy razem w domach można wykorzystać na budowanie relacji rodzinnych, które dla dziecka są fundamentem poczucia bezpieczeństwa. Spędzajcie ze sobą dużo czasu, dużo rozmawiajcie, bawcie się razem, odbudujcie więzi, które na co dzień bywają czasowo ograniczone. Bądźcie dla siebie!
  • Jeśli zauważysz, że Twoje dziecko nie radzi sobie z lękiem, jaki wywołuje w nim epidemia, a Ty nie wiesz jak mu pomóc, nie umiesz sobie z tym poradzić, poszukaj pomocy u specjalisty.

    Grażyna Leciej Pedagog

I dzień:

Drodzy Rodzice!
Wysłałam informacje o koronawirusie każdemu dziecku.
Proszę o zapoznanie się z informacjami i przekazać swoim pociechom.

Z konieczności zapobiegania o rozprzestrzenianiu się koronawirusa, o którym mówią ludzie z całego świata, pozostaliśmy w domach na dwa tygodnie. Ostatnio z niektórymi z Was dyskutowaliśmy na ten temat w szkole. Zadawaliście mi pytania oraz umawialiśmy tematy, które były dla Was konieczne i pomocne. Kochani uczniowie-pamiętajcie o swoim bezpieczeństwie w domu-unikajcie miejsc, gdzie są duże skupiska ludzi, dbajcie o czystość waszych rąk, która jest najważniejsza w zapobieganiu wirusowi. Pamiętajcie, żeby nie dotykać ust, oczy i nosa, dbajcie o czystość Waszego pokoju, jedzcie dużo witamin, owoców i warzyw, unikajcie podawania rąk, pijcie dużo ciepłej herbaty, po kontakcie z Waszym/mi pupilem/lami zawsze mycie ręce. Moi kochani pamiętajcie też, żeby czas zawieszenia zajęć szkolnych przeznaczyć na uzupełnienie, ugruntowanie i poszerzenie wiedzy. Na platformie  e-podręczniki.pl jest szereg materiałów edukacyjnych(dostęp jest bezpłatny). Wasi nauczyciele również będą w stałym kontakcie z Wami. Bądźcie dzielni, spokojni i wspierajcie uśmiechami swoich drogich rodziców i dziadków. Dbajcie o siebie i swoich bliskich!

Pozdrawiam serdecznie

    Pedagog
Grażyna Leciej

 

II dzień

Drodzy Rodzice!

Do poczytania na dziś dla państwa i Państwa  dzieci:

Pewnego dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę zawodziło przeraźliwie przez godziny, podczas gdy farmer zastanawiał się co z nim zrobić. W końcu się poddał i zdecydował, że zwierze jest już stare, a studnie i tak zamierzał zasypać, więc nie opłaca mu się ratować osła. 

Zaprosił swoich sąsiadów, by mu w tym pomogli. Wszyscy chwycili za łopaty i zaczęli zrzucać ziemię do studni. Na początku, kiedy osioł zorientował się co robią, zawył jeszcze przeraźliwiej. Po chwili jednak, ku zaskoczeniu wszystkich, uspokoił się.

Kilka łopat później, farmer zajrzał do studni. Był zdumiony swoim odkryciem. Za każdym razem gdy ziemia lądowała na plecach osła, on robił coś nieprawdopodobnego. Zrzucał ją z siebie i stawał na niej.

W czasie, gdy sąsiedzi farmera zrzucali ziemię, osioł ciągle ją zrzucał i wchodził coraz wyżej. Po niedługim czasie, ku zaskoczeniu wszystkich, osioł przekroczył krawędź studni i z radością z niej wybiegł. 

Morał:

Życie będzie zrzucało ci na plecy najróżniejsze ciężary i przeciwności. Cała sztuka wydostania się z głębokiej studni polega na tym, by nauczyć się je z siebie zrzucać i stawać na nich. Każdą z napotkanych przeciwności, możemy widzieć albo jako przeszkodę albo jako coś, co przygotowuje nas do kolejnych wyzwań i pozwala wchodzić coraz wyżej. Jeśli się nie poddamy, możemy dzięki temu wydostać się z najgłębszych studni. 

Zapamiętaj te pięć kroków do szczęścia:

  1. Uwolnij swoje serce z nienawiści - przebacz.
    2. Uwolnij swój umysł ze zmartwień - większość się nie wydarzy.
    3. Żyj prosto i doceniaj co masz.
    4. Dawaj więcej.
    5. Oczekuj mniej od innych, a więcej od siebie.

    Pozdrawiam w zdrowiu
    Grażyna Leciej
    Pedagog szkolny

III dzień

Szanowni Państwo,

przesyłam lekturę do poczytania na dziś:

Jak motywować dziecko do nauki

UCZ PRZEZ ZABAWĘ!

  1. Po pierwsze - musimy walczyć z nudą i rutyną. Nic tak bardzo nie demotywuje dziecka, jak siedzenie nad książką czy rozwiązywanie wciąż tych samych zadań. Nauka, by była przyjemniejsza i wciągała dziecko, musi być interesująca i zaskakująca. Duża rola w tym szkoły, ale jeśli jest to niewystarczające, jako rodzice musimy sami zadbać o ciekawe rozwiązania edukacyjne. Pamiętajmy, że niemal każdą naukę możemy sprowadzić do poziomu zabawy. Nudną naukę ułamków doskonale jest zastąpić prezentacją ułamków na klockach lego. W warunkach domowych możemy przeprowadzić niejeden eksperyment naukowy z dziedziny fizyki czy biologii. Dobrze jest również rozwijać dziecięcy umysł, podsuwając mu interesującą edukacyjną rozrywkę. Komputerowe gry logiczne bywają ciekawe i dostarczają wiele zabawy, a jednocześnie zwiększają efektywność umysłu na wielu płaszczyznach. Dzięki nim dziecko ćwiczy pamięć lub koncentrację, a jeśli poprawi w sobie te umiejętności - nauka będzie przychodziła mu bez trudu i z dużą przyjemnością. A to sprzyja chęciom do nauki.
    2.      NIE ZBYWAJ, NIE ZNIECHĘCAJ, NIE WYRĘCZAJ
    Dziecko zadaje ponad 400 pytań dziennie. Nic dziwnego, że zmęczeni odpowiadaniem - często na błahe pytania - rodzice czasem się poddają i zbywają malucha lub odwracają jego uwagę od trapiącego go problemu, byle już o nic nie pytał. Niestety, tłumiąc ciekawość dziecka, tłumimy w ten sposób również chęci poznawcze malucha. Motywować do tego, by dziecko zadawało kolejne pytania, zaczyna się osłabiać. Dziecko może uznać, że nie ma sensu pytać, skoro i tak nie dostanie odpowiedzi. Zniechęca się je w ten sposób do powiększania swojej wiedzy, co może mieć zgubny wpływ na jego szkolną przyszłość. Dziecięcą aktywność szkolną można zahamować poprzez wyręczanie dziecka np. w odrabianiu lekcji. Nawet jeśli nasza pociecha nie potrafi poradzić sobie ze szkolnym zadaniem, o wiele lepiej jest wytłumaczyć jej na czym to polega niż wykonywać zadanie za nią. Nie przynosi to żadnego skutku edukacyjnego, a wręcz przeciwnie - hamuje jego rozwój umysłowy.
    3.      CHWAL I NAGRADZAJ
    Nie da się uniknąć systemu kar i nagród w edukacji. Służą temu między innymi stopnie w szkole, ale my jako rodzice również możemy ustanowić własny system nagradzania i karania. Trzeba to jednak robić z dużą rozwagą. Nie na wszystkie dzieci działa motywacja negatywna. Niektóre dzieci na kary reagują zniechęceniem do podejmowania dalszych prób i buntem przeciw nauce. Niektóre dzieci nagrody z czasem zaczynają traktować jak codzienność i domagają się ich za każdym razem, gdy coś im się udało. By nie popaść w te skrajności, należy rozważnie dysponować karami i nagrodami. Na co dzień wystarczą ustne pochwały, miłe słowo doceniające trud szkolny. W przypadku nagród materialnych można na przykład ustalić dziecku duże cele, które będziemy nagradzać np. poprawne napisanie sprawdzianu z matematyki czy wysoka średnia ocen na semestr. Na co dzień mogą to być drobiazgi, które naukę czynią przyjemniejszą (nowy piórnik, nowe kredki czy kolorowa lampka na biurko). W przypadku kar, warto stosować je w ostateczności i tylko wtedy, gdy złe wyniki w nauce to efekt lenistwa a nie braku zrozumienia tematu.
    4.      ROZWIJAJ PASJE
    Każdy z nas wykonuje i uczy się z przyjemnością tego, co lubi. Tak samo jest w przypadku dzieci. Nie ma się więc co dziwić, kiedy nasza córka lub syn lepiej radzą sobie np. z przedmiotami ścisłymi niż naukami humanistycznymi Wiedzę o zainteresowaniach i pasjach dziecka warto wykorzystać w motywowaniu. Nie wymagajmy od dziecka najlepszych ocen ze wszystkich przedmiotów, bądźmy wyrozumiali dla jego przedmiotowych upodobań. Umożliwiajmy mu oddanie się pasji np. przyrodniczej, kupujmy mu pomoce naukowe z tej dziedziny, wspierajmy rozwój zainteresowań ze świadomością, że dziecko nie marnuje w ten sposób czasu, który mogłoby poświęcić matematyce, ale że właśnie rozwija swój umysł i czyni go bardziej otwartym. To w matematyce jest równie ważne i na pewno wyjdzie jej na dobre.
    5.      NIE KRYTYKUJ
    Dla dziecka nie ma nic gorszego niż wyśmiewanie jego niepowodzeń czy piętnowanie ich. Jeśli robi to rodzic lub nauczyciel czyli dziecięcy autorytet, uczucie jest jeszcze bardziej bolesne. Jeśli zależy nam na wychowaniu młodego człowieka, który będzie pełny wiary we własne możliwości, nie możemy podcinać mu skrzydeł. Krytykowanie nie jest żadnym hartowaniem charakteru, szczególnie u wrażliwego dziecka. Zamiast motywować dziecko do wytężonej pracy, może osłabić jego zapał i przede wszystkim zranić je. Nauka w tej sytuacji może wydawać się dziecku czymś złym, niepotrzebnym, a utraconą wiarę w siebie trudno odbudować. Zamiast się z dziecka naśmiewać czy wytykać mu błędy i niedociągnięcia, warto postarać się zrozumieć te trudności i pomóc je przezwyciężyć.
    6.      POBUDŹ OGÓLNĄ MOTYWACJĘ DO NAUKI
    Warto wzbudzać w dziecku ogólną motywację do nauki i chodzenia do szkoły. Dziecko powinno zrozumieć, po co w ogóle musi się uczyć. Trzeba przystępnie wyjaśnić mu, do czego przydaje się wiedza uzyskana w szkole. Nasza pociecha powinna mieć świadomość, że edukacja jest bardzo praktyczna i czyni nasze życie łatwiejszym. Pamiętajmy, jeśli nasz uczeń będzie wiedział, jakie korzyści da mu szkoła, chętniej będzie do niej chodził. Wytłumaczmy dziecku praktyczność edukacji. Niech wie, że umiejętność liczenia przydaje się np. do określenia kwoty, jaką potrzeba wziąć na zakupy, a umiejętność czytania pozwoli mu samodzielnie czytać jego ulubione bajki. Możemy również opowiedzieć dziecku o tym że szkoła pozwoli mu stać się w przyszłości kimś, kim chce być. Jeśli chce weterynarzem, musi dobrze znać zwyczaje i zachowania zwierząt, a jeżeli marzy by być inżynierem i budować domy, przede wszystkim musi poznać wiele matematycznych wzorów.
    7.      KOCHAJ I AKCEPTUJ

    Dziecko wyrastające w miłości i akceptacji jest silniejsze i łatwiej radzi sobie w życiu. Dlaczego? Bo ma wsparcie, które dodaje mu sił i zapału. Ma również świadomość, że ktoś je dopinguje i w razie potrzeby mu pomoże. Dziecko, które czuje się kochane, traktuje kochające je osoby jak autorytet, dlatego dzięki temu łatwiej wpłynąć jest nam na dziecięcą po-stawę i zmotywować do działania. Takie dziecko również łatwiej nabiera wiary w siebie, a ta przecież potrafi czynić cuda. Na każdym kroku wzmacniajmy w dziecku wiarę w siebie. Akceptujmy jego słabości, wy-każmy zrozumienie dla niepowodzeń. Zapewniajmy o swojej miłości szczególnie w tych trudnych dla dziecka chwilach. Jeśli nasza pociecha uwierzy, że może i że potrafi czegoś dokonać, łatwiej poradzi sobie z każdą trudnością.
    8.      POKAZUJ AUTORYTETY
    Dla każdego z nas największą motywacją do działania bywają osiągnięcia innych osób, szczególnie tych, które znamy. Nic bardziej nie przekonuje niż namacalny dowód na suk-ces. Uczniom również przydają się takie wzorce. Ale tylko te atrakcyjne z ich punktu widzenia. Bardziej niż najlepszy uczeń z klasy zdobywający najwyższe stopnie do nauki przekona ich np. ulubiony sportowiec, który skończył studia i zna języki obce. Szukajmy autorytetów wokół dziecka, zwracajmy uwagę na jego zainteresowania i pokazujmy mu pozytywne aspekty edukacji na przykładach znanych i lubianych. Nie zapominajmy przy tym o sobie. My też powinniśmy świecić przykładem - dzięki temu będziemy wiarygodni w oczach dziecka.
    9.      UŁATW DZIECKU NAUKĘ
    Nawet najtrudniejsze rzeczy można w przystępny sposób wytłumaczyć. Można również łatwiej pewne rzeczy przyswoić. Niestety nie wiedzą tego dzieci, więc to do nas - dorosłych należy podpowiedź, jak to zrobić. Warto podzielić się z dzieckiem technikami ułatwiającymi zapamiętywanie, by potrafiło w prosty sposób zapamiętać nawet najdłuższe informacje. Sprawmy, by podczas nauki dziecko nauczyło się selekcji. Niech odrabianie lekcji zaczyna od najprostszych rzeczy, bo szybki sukces wzmoże motywację do rozwiązywania trudniejszych zadań. Warto pokazać dziecku, że podkreślanie tekstu czy zaznaczanie ważnych fragmentów w książce karteczkami może ułatwić późniejszą naukę. Dobrze jest zamontować nad dziecięcym biurkiem tablicę i pozwolić mu przypinać ważne rzeczy do zapamiętania.
    10.  DOBRZE ZORGANIZUJ CZAS DZIECKA
    Zadbajmy o to, by nasze dziecko uczyło się systematycznie. Zostawianie sobie nauki obszernego materiału na sam koniec, może okazać się ponad siły i możliwości dziecka, co z pewnością będzie działać na nie demotywująco. Wprowadzenie dyscypliny w edukacji ma swoje plusy - uczy systematyczności działania również w innych dziedzinach życia. Warto ustalić harmonogram dnia , w którym nauka staje się stałym elementem - niemal tak samo naturalnym jak mycie zębów. Dobrze jest również codziennie rozmawiać z dzieckiem na temat rzeczy, o których się uczyło w szkole. W ten sposób utrwalamy jego wiedzę. Umysł, który regularnie ćwiczy, łatwiej przyswaja informacje i zapamiętuje je. Dziecko, które codziennie utrwala sobie zdobywane wiadomości, nie powinno mieć żadnych problemów w szkole.

    Pozdrawiam,
    Grażyna Leciej
    Pedagog

IV dzień

Drodzy Rodzice,

poniżej przesyłam informacje o typach osobowości. Możecie Państwo sprawdzić, jaką osobowość ma Wasze dziecko

Osobowość można ująć jako stały zestaw różnych cech psychicznych i rozmaitych czynników wewnętrznych, które wpływają na postępowanie człowieka. Osobowość może być także traktowana w kontekście tego, w jaki sposób reagujemy na otaczające nas środowisko i jak wchodzimy z tym środowiskiem w rozmaite interakcje. Kolejna definicja twierdzi, że osobowość to sposób myślenia, zachowania i odczuwania. Trudno jest podać jedną, konkretną definicję osobowości.

Istnieje wiele teorii mówiących o tym, co wpływa na kształtowanie się naszej osobowości. Jedni biorą pod uwagę geny. Jednak z pewnością nie jest to jedyny wyznacznik, sugerujący jakim człowiekiem będziemy. Wpływ na rozwój osobowości ma zapewne otaczające nas środowisko, czyli dom, w którym się wychowujemy, najbliżsi nam ludzie, to, jaki kontakt mamy z rówieśnikami i wiele innych czynników. Jednak na to, jakim jesteśmy człowiekiem, może mieć również wpływ budowa oraz funkcjonowanie naszego układu netrowoego. Można też wziąć pod uwagę udział hormonów. Rozwój osobowości to długotrwały proces, który rozpoczyna się wraz z dniem narodzin i trwa przez cały okres dzieciństwa. Jednak to nie koniec. Eksperci uważają, że ostatecznie rozwijanie się osobowości trwa do 20. roku życia lub nawet dłużej.

Introwertyk, ekstrawertyk czy ambiwertyk?

Introwertyk, ekstrawertyk oraz ambiwertyk to trzy popularne typy osobowości. Podobno dominującym typem jest ambiwertyk, który łączy cechy osobowości introwertyka i ekstrawertyka. Dzięki temu lepiej radzi sobie w różnych sytuacjach życiowych. Osoby będący ekstrawertykami świetnie radzą sobie z występami publicznymi, ale za to mają problem ze słuchaniem innych. Introwertyk natomiast jest świetnym słuchaczem, lecz może mieć problemy z odnalezieniem się w pracy grupowej. Bywa różnie, a każdy typ osobowości ma swoje wady i zalety. Jedno jest pewne, nikt nie jest doskonały. Mimo to warto wiedzieć, jaki typ osobowości dominuje w naszym przypadku. Dzięki temu można wykorzystać swoje mocne strony i przystąpić do działania, by popracować nad słabszymi cechami. Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym typom osobowości.

Kim jest introwertyk?

Introwertyk to osoba raczej zamknięta w sobie. Jest doskonałym słuchaczem, może doradzić, ale sam niechętnie mówi o swoich uczuciach, szczególnie w większym gronie. Może mówić, byle nie o sobie samym. Introwertycy są odbierani jako osoby skryte czy nieśmiałe. Kiedy znajdują się w towarzystwie, unikają sytuacji, w których uwaga skupia się na nich. Jeśli mają jakieś swoje spostrzeżenia, wolą je zachować dla siebie. Jednak jeśli zdecydują się wypowiedzieć je nagłos, najpierw muszą wszystko skrupulatnie przeanalizować. Wśród introwertyków nie znajdziemy raczej osób wybuchowych. Ludzie o tym typie osobowości nie okazują w tak otwarty sposób swoich emocji, jak na przykład ekstrawertycy.

Kim jest ekstrawertyk?

Ekstrawertycy to osoby potrzebujące kontaktu z innymi ludźmi. To dzięki przebywaniu wśród ludzi zyskują energię. Osoby o tym typie osobowości są bardzo otwarte. Nie mają problemów z  mówieniem o sobie, wręcz to lubią. Potrafią się dzielić z innymi swoimi uczuciami. Ekstrawertycy zazwyczaj mają wielu znajomych, a co za tym idzie - bujne życie towarzyskie. Takie osoby wybijają się na tle innych, a spowodowane to jest ich charyzmą. Ekstrawertycy to optymiści. Jeśli na ich drodze życiowej pojawi się jakiś problem, najprawdopodobniej potraktują go jako wyzwanie oraz cel, a nie jak trudności, które uniemożliwiają dalszy rozwój. Według ekstrawertyków życie powinno być pełne wrażeń. Nastawieni są oni również na realizację swoich pasji. Jednak osoby ekstrawertyczne często działają impulsywnie, a co za tym idzie - pod wpływem emocji są w stanie zrobić coś bądź powiedzieć, czego później będą żałować.

Kim jest ambiwertyk?

Ambiwertyk to swego rodzaju połączenie introwertyka z ekstrawertykiem bądź na odwrót, jak kto woli. Takim osobom trudno jest określić, jaki jest ich typ osobowości. Cechy ambiwertyków to mieszanka osoby skrytej, ale jednocześnie otwartej na świat i nowe znajomości. Dlatego też osoby ambiwertyczne znajdują się pomiędzy klasycznym podziałem oraz nie identyfikują się ani z introwertykami, ani z ekstrawertykami w stu procentach. Ambiwertycy mają wyjątkową łatwość w kontaktach z innymi ludźmi. Bierze się to stąd, że potrafią oni zrozumieć różnego rodzaju zachowania, ponieważ są świadomi, że sami mogą podobnie zareagować.

Pozdrawiam,
Grażyna Leciej
Pedagog

V dzień

Szanowni Państwo,

lektura na dziś: o cyberprzemocy - bezpieczeństwo w sieci


https://www.youtube.com/watch?v=lRN4UbgV7k4

https://www.youtube.com/watch?v=rd4XrSJjUII

https://www.youtube.com/watch?v=W-tmi6oGNqE

Pozdrawiam serdecznie,
Grażyna Leciej
Pedagog

 

VI dzień

Zasady pracy zdalnej:

1. Przygotuj stanowisko pracy- zamień ławkę szkolną na swoje biurko/stolik. Zadbaj o wygodę i oświetlenie. Uporządkuj przestrzeń- zabierz wszystkie rozpraszacze

2. Ucz się zgodnie z rytmem dnia- najlepiej na naukę poświęcaj godziny poranne, kiedy Twój mózg jest wypoczęty. Wszystkie przesłane materiały i zadania wykonuj w godz. 8-15, Twój organizm potrzebuje stałych pór. Rób przerwy co 45 min i jedną dłuższą na II śniadanie. Wkrótce te proste czynności staną się Twoim nawykiem, co pozwoli Ci na efektywne przyswajanie wiedzy.

3. Zadbaj o odpowiednie warunki w mieszkaniu (na tyle, na ile to możliwe) wyłącz TV, zamknij drzwi do pokoju, wyloguj się z mediów społecznościowych.

4. Z przesyłanych przez nauczycieli materiałów twórz własne notatki- pisząc samodzielnie już utrwalasz wiadomości. Jeśli czegoś nie rozumiesz dopytaj nauczyciela.

5. Kontaktuj się z uczniami z Twojej klasy i wychowawcą, omawiajcie wspólnie zadane zagadnienia, wymieniajcie się radami i pomysłami na ich rozwiązanie.

6. Zostań w domu, ogranicz wychodzenie z niego do minimum- nie wiesz co zrobić z wolnym czasem- wykorzystaj go na rozwijanie swoich pasji, zainteresowań, możesz to robić online.7. W opanowaniu nowego materiału pomogą Ci strony i platformy uruchomione przez MEN, wystarczy tylko wybrać klasę, w której jesteś i dzień tygodnia.



  1. Miłej pracy!
    Pozdrawiam,
    Grażyna Leciej
    Pedagog

 

 

VII dzień

 

Obecnie mamy trudny czas. Wasze dzieci są w domu i uczą się w domach.
proponuję na dziś dla Państwa i dzieci lekturę:

https://dziecisawazne.pl/zyrafa-szakal-co-znacza-symbole-porozumienia-bez-przemocy-2/

Może miło spędzicie czas i trochę oderwiecie się od codzienności.
Pozdrawiam życząc dużo zdrowia i sił.
Grazyna Leciej
Pedagog

Pedagog szkolny mgr inż. Grażyna Leciej

Pon. Wt. Śr. Czw. Pt.
- 1135 - 1435 - 1030 - 1430 830-1130

 

Pedagog szkolny mgr Danuta Wendeker

Pon. Wt. Śr. Czw. Pt.
1145 - 1340 - 1045-1340 -

0715-0800


Prawidłowy rozwój dzieci we współczesnych czasach staje się wielkim wyzwaniem dla rodziców, szkoły i wszystkich podmiotów zaangażowanych w proces wychowania młodego pokolenia. Mnogość zagrożeń na drodze rozwoju dzieci i młodzieży wymaga prowadzenia działań profilaktycznych na różnych poziomach i z wykorzystaniem wszelkich możliwych strategii profilaktycznych.
Szkoła Podstawowa w Dąbrowie uzyskała wsparcie Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w realizacji zadań z zakresu wychowania i profilaktyki dzięki któremu w listopadzie i w grudniu w Szkole Podstawowej w Dąbrowie zostały przeprowadzone zajęcia profilaktyczne z terapeutą, trenerem rekomendowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne.

W spotkaniach z terapeutą pt. „Zagrożenia na drodze rozwoju – alkohol,
narkotyki, dopalacze” uczestniczyli uczniowie klas VI, VII i VII. Równolegle rodzice uczniów wzięli udział w zajęciach psychoedukacyjnych pt. „Bliżej dziecka”.
Celem zajęć z uczniami była edukacja na temat współczesnych zagrożeń oraz tworzenie warunków do budowania „zdrowych” postaw wobec środków psychoaktywnych. Wiedza jest jednym z ważnych czynników chroniących młodzież przed uzależnieniem, pomaga w wyrobieniu właściwej postawy wobec używek. Niewłaściwe przekonania, niedostateczna świadomość zagrożeń lub wiedza oparta na mitach mogą sprzyjać sięganiu po środki odurzające. Zajęcia dla rodziców poruszały treści związane z postawami wychowawczymi rodziców, które mogą stanowić czynnik chroniący przed rozwojem ryzykownych zachowań dzieci, ale też niewłaściwe postawy, brak relacji z dzieckiem może skutkować sięganiem przez dzieci i młodzież po środki psychoaktywne.


Cele i zadania pedagoga szkolnego.

Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka. /Janusz Korczak/

Pedagog dba o wszechstronny rozwój ucznia, organizuje i prowadzi wszelkiego rodzaju zajęcia o charakterze integracyjno-profilaktyczno-terapeutycznym. Jest koordynatorem działalności profilaktycznej na terenie szkoły oraz inicjatorem i autorem programów związanych ze sferą opiekuńczo-wychowawczą. Prowadzi konsultacje dla nauczycieli, wychowawców i rodziców, pełniąc rolę osoby wspierającej w rozwiązywaniu trudnych sytuacji wychowawczych. Zadaniem pedagoga jest wspierać, próbować zrozumieć, szukać przyczyn i wskazywać możliwości rozwiązań; być czułym na krzywdę i nie pozwalać na przemoc.

Pedagog jest zawsze sojusznikiem ucznia, nawet jeżeli uczniowi wydaje się inaczej. Przewiduje pewne sytuacje i trudne decyzje jakie podejmuje, w końcowym efekcie są korzystne dla ucznia.

Pedagog szkolny:

  • udziela uczniom pomocy w eliminowaniu napięć psychicznych nawarstwiających się na tle niepowodzeń szkolnych,
  • udziela porad uczniom w rozwiązywaniu trudności powstających na tle konfliktów rodzinnych,
  • udziela porad i pomocy uczniom posiadającym trudności w kontaktach rówieśniczych i środowiskowych,
  • przeciwdziała skrajnym formom niedostosowania społecznego młodzieży,
  • rozpoznaje warunki życia i nauki uczniów sprawiających trudności w realizacji procesu dydaktyczno-wychowawczego,
  • udziela pomocy wychowawcom i nauczycielom w ich pracy z uczniami sprawiającymi trudności wychowawcze i dydaktyczne,
  • prowadzi konsultacje indywidualne dla uczniów jak również rodziców,
  • organizuje opiekę i pomoc materialną uczniom opuszczonym, osieroconym, uczniom z rodzin patologicznych, wielodzietnych, uczniom wychowującym się w rodzinach o szczególnie trudnej sytuacji materialnej.

Uczniu, Rodzicu, Nauczycielu, razem na pewno znajdziemy dobre rozwiązanie i poradzimy sobie z każdym problemem.